Witajcie !
Dzisiaj moj ukochany Art Journal doczekal sie wpisu.
A jakze juz 11 ...czyli miesiac po miesiacu w
Kawa i Nozyczki bralam udzial.
Chcialam bardzo podziekowac za mozliwosc "zabawy" tak, tak bo kazdy miesiac przynosil nowe wyzwanie i poszerzalam swoja wiedze i umiejetnosci.
Dlatego nie powiedzialabym, ze to tylko zabawa a raczej tworczy rozwoj...cos wspanialego przesledzic swoje wpisy, posmiac sie z poczatkow i zauwazac z duma, ze : No to, to mi sie udalo !
Ok ale teraz do sedna w tym miesiacy byl temat :Marzenia.
No i zaczal sie problem bo myslalam, myslalam i myslalam i z nawet sie przestraszylam, ze juz marzen nie mam.
Okazalo sie jednak, ze ja w pewnym wieku swoje marzenia nie definuje jako przedmioty, sytuacje czy cos w tym stylu.
Moje marzenie to PEWIEN STAN DUCHA.
Bo "Tu i Teraz" to marnosc nad marnosciami.